this post was submitted on 23 Jul 2026
15 points (100.0% liked)

wiadomosci

393 readers
7 users here now

W tej społeczności zamieszczamy artykuły.

Regulamin:

  1. Twój link zostanie usunięty m.in. jeśli:
  1. W kwestiach niewypisanych w tym regulaminie mają zastosowanie zasady portalu szmer.info

founded 5 years ago
MODERATORS
top 15 comments
sorted by: hot top controversial new old
[–] Albercik@szmer.info 1 points 5 days ago (1 children)

Ja tylko przypomnę, że istnieją rozwiązania typu rocketchat czy nawet dziadek IRC.

[–] wylinka@szmer.info 2 points 5 days ago* (last edited 5 days ago) (1 children)

IRC nawet nie ma nawet TLS domyślnie, twój dostawca internetu może czytać wiadomości bez żadnego problemu.

[–] Albercik@szmer.info 1 points 5 days ago

Jak nie ustawisz to nie ma. Nikt nie zabrania skonfigurować serwera IRC tak by akceptował tylko ruch szyfrowany.

[–] yayaro@sopuli.xyz 1 points 5 days ago (2 children)

Imo należy omijać każdego komunikatora, który ma w swojej historii współpracę lub powiązania z jakimkolwiek rządem

[–] miklo@szmer.info 1 points 3 days ago

Ja bym był bliższy bardziej ogólnemu zaleceniu, żeby omijać w miarę możliwości usługi scentralizowane bo faktyczna decentralizacja (+ oczywiście wolne oprogramowanie pod spodem) w dużym stopniu implikuje, że żadnego powiązania/współpracy z rządem nie ma, nawet jeśli w jakieś formie było finansowane z publicznych pieniędzy.

[–] wylinka@szmer.info 2 points 5 days ago* (last edited 5 days ago) (1 children)

Hmm, TOR (chociaż nie komunikator) ma finansowe powiązania z rządem USA (Departament Stanu, DARPA), chyba przydaje im się do komunikacji ze szpiegami i opozycją w krajach z poblokowanym internetem. Służby różnych państw, np. Niemiec, zarządzają dużą liczbą exit node'ów w sieci TOR, zbierając dane (to nie jest problem jeśli używasz TOR prawidłowo). Mimo tego jest to projekt otwartoźródłowy i cieszy się szerokim zaufaniem.

Moim zdaniem lepiej jest spojrzeć na warstwę technologiczną. Telegram nie jest szyfrowany ani anonimowy, ktokolwiek ma dostęp do serwerów ma dostęp do wiadomości i danych użytkowników.

[–] obywatelle@szmer.info 2 points 5 days ago (1 children)

Ja szczerze mówiąc specjalnie TORowi nie ufam, ale nie jestem mocno techniczna.

[–] wylinka@szmer.info 1 points 5 days ago* (last edited 5 days ago) (1 children)

Żeby zdeanonimizować kogoś w TORze, służby (czy inne złośliwe organizacje) musiałyby kontrolować wszystkie węzły sieci pomiędzy tobą a docelowym serwerem, a algorytm który je wybiera to utrudnia. Wpadają zazwyczaj ludzie którzy w jakiś sposób powiązali swoją tożsamość w odkrytym internecie z aktywnością w sieci TOR.

[–] rysiek@szmer.info 2 points 5 days ago (1 children)

Niezupełnie. Żeby zdeanonimizować kogoś korzystającego z sieci Tor można na kilka sposobów, żaden z nich nie jest łatwy.

Jeden z nich to kontrola tych wszystkich węzłów sieci pomiędzy Tobą a docelowym serwerem (czyli na ścieżce, "circuit). "Algorytm", który je wybiera, jest losowy, a zmienić tę ścieżkę można trywialnie w przeglądarce Tor, więc taka deanonimizacja jest bardzo trudna.

Druga opcja: obserwacja ruchu na obu końcach połączenia. Jeśli hipotetycznie ktoś mógłby obserwować cały ruch w Internecie, albo np. cały ruch w Internecie na danym terenie, to wielkość i czas transmisji pakietów danych przez sieć Tor mogłaby być wykorzystana do deanonimizacji konkretnych osób. Bardzo trudne; wymaga możliwości obserwacji całego ruchu w Internecie, albo przynajmniej całego ruchu na danym obszarze (np. osoba w Polsce używająca Tora do wejścia na stronę hostowaną w Polsce); plus, wymaga, by osoba korzystająca z Tora akurat wysyłała czy odbierała na tyle dużo danych, by to było jakoś możliwe do zidentyfikowania w normalnym ruchu.

Trzecia opcja: kontrola ponad połowy węzłów sieci Tor. Możliwe by było wtedy w miarę skuteczne deanonimizowanie osób korzystających, bo byłaby spora szansa, że w każdej ścieżce (trzy węzły) byłyby przynajmniej dwa węzły kontrolowane przez instytucję próbującą zdeanonimizować ruch. Bardzo trudne, bo instytucji mogących chcieć zdeanonimizować ruch jest bardzo dużo: służby amerykańskie, europejskie, rosyjskie, chińskie, i tak dalej. Więc jeśli przynajmniej dwie z nich próbują uzyskać taką możliwość deanonimizacji odpalając nowe węzły by osiągnąć te ponad 50% węzłów, to żadna nigdy tego nie osiągnie – istnieją przecież węzły niezależne.

To wszystko spore uproszczenie, ale tak to mniej-więcej wygląda.

Wpadają zazwyczaj ludzie którzy w jakiś sposób powiązali swoją tożsamość w odkrytym internecie z aktywnością w sieci TOR.

To się w pełni zgadza. O ile nie jesteśmy kimś, kogo służby chcą śledzić na tyle mocno, że poświęcą na to śledzenie konkretnie nas naprawdę ogromnych środków, prawdziwym problemem jest przypadkowa deanonimizacja dzięki jakiejś głupocie, którą zrobimy sami.

[–] obywatelle@szmer.info 1 points 5 days ago (1 children)

A czy np. AI nie może monitorować o wiele większego zasobu sieciowego niż człowiek?

[–] rysiek@szmer.info 1 points 4 days ago (1 children)

To zdanie nie ma sensu.

Nie chodzi o możliwości przetwarzania czy analizy danych, tylko w ogóle o dostęp do tych danych. By monitorować całą sieć trzeba fizycznie mieć dostęp do większości punktów składających się na daną sieć.

[–] obywatelle@szmer.info 0 points 4 days ago (1 children)
[–] rysiek@szmer.info 2 points 4 days ago (1 children)

Ale że o co chodzi?

Podałem trzy możliwe metody deanonimizacji osób korzystających z Tora. Wszystkie wymagają kontrolowania konkretnej infrastruktury w konkretnych punktach sieci. To nie jest problem analizy danych, a problem w ogóle uzyskania dostępu do danych niezbędnych do jakiejkolwiek analizy.

Pytanie "czy ej aj może monitorować" nie ma w tym kontekście żadnego sensu, tak samo, jak nie miałoby sensu pytanie "czy ej aj może podlewać" w kontekście rozmowy o tym, jak brak wody wpływa na truskawki. Jak wody nie ma, to i ej aj nie podleje.

To jest jakieś myślenie magiczne na temat narzędzi generatywnych, którego kompletnie nie czaję.

[–] obywatelle@szmer.info 1 points 4 days ago (1 children)

O nic, po prostu o tym nie pomyślałam. Nie zawsze musi o coś chodzić. Może mam czasem jakieś problemy z komunikacją, praszam.

[–] rysiek@szmer.info 2 points 4 days ago

Nie ma za co przepraszać, pewnie mogłem to jaśniej wytlumaczyć.