Ciekawe, dwa lata temu odłączyli na parę dni prąd fabryce Tesli. W tym roku padło na bogate osiedla przedmieść Berlina i zupełnie inaczej jak rok temu, internetowy komentariat nawet w fediverse nie pochwala tej akcji - pojawiają się zarzuty, że to operacja false flag skrajnej prawicy albo rosyjski sabotaż.
Dla mnie zarzuty, czy aby na pewno sprawdzili czy w każdej willi są bogaci, a nie biedni zmarznięci emeryci są podobne do zarzutów "lewicowców, co by głosowali na lewicę gdyby nie..." wobec Ostatniego Pokolenia - czy samochody przed blokadą nie emitują więcej CO~2~ niż bez blokady, czy aby na pewno ktoś akurat nie wiezie chorej babci do szpitala etc.